Witam na stronie poświęconej mojemu życiu zawodowemu. Zapraszam i polecam.

kontakt

+48 604 247 170

organizacje

współpraca

Przeżyłem… Jak zostałem abstynentem przez Michaela V. Pantalona

Lubię alkohol i uroki z nim związane. Ci, co mnie bliżej znają, wiedzą, że nie odmawiam napicia się piwa, wina i wódki – zarówno w postaci „czystej” jak i zmieszanej z różnymi dodatkami. Jestem wielbicielem wódek kolorowych i smakowych. Cenię aromat koniaku, whisky i brandy. Znam niezliczone odmiany i rodzaje piwa, bynajmniej nie z teorii, ale dosłownie, „organoleptycznie”. Może nie jestem wielkim koneserem win, ale mam swoje ulubione odmiany i szczepy. Słowem, nigdy nie stroniłem od alkoholu, czasami nawet, aż nadto używając go do poprawiania kolorytu rzeczywistości. Ot, typowe zachowania mieszkańca środkowej Europy, płci męskiej, w średnim wieku…

I skończyło się… Kilka tygodni temu Ela Zubrzycka wcisnęła mi – dosłownie – do ręki książkę Michaela V. Pantalona Błyskawiczne wywieranie wpływu (czyli o tym, jak zmotywować siebie i innych do natychmiastowego działania) i poprosiła, abym ją przeczytał. I wyraził o niej swoją opinię. Przeczytałem i oceniłem – jest niezła. Autor – mówiąc w bardzo wielkim uproszczeniu – sprowadza proces motywacyjny do odpowiedzi na 6 pytań:

  1. Dlaczego mógłbyś dokonać zmiany?
  2. W jakim stopniu jesteś gotowy na zmianę? Oceń w skali od 1 do 10, gdzie 1 oznacza całkowitą niegotowość, a 10 –gotowość całkowitą.
  3. Dlaczego nie wybrałeś mniejszej liczby?
  4. Wyobraź sobie, że nastąpiła zmiana – jakie byłyby jej pozytywne skutki?
  5. Dlaczego te skutki są dla ciebie ważne?
  6. Jaki jest następny krok, jeśli takowy istnieje?

Poste, prawda? Jest jeszcze „drobiazg” – przed rozpoczęciem tego procesu zadbaj, aby „obiekt” oddziaływań motywacyjnych miał poczucie wpływu na zmianę, wzmocnij jego autonomię. Tylko tyle i aż tyle…

Postanowiłem wypróbować tę technikę na sobie – może ona służyć do samomotywacji. Początkowo chciałem to zrobić na jakimś małym, łatwym zagadnieniu, np. „zmusić” się wreszcie do robienia porannej (bardzo mi wskazanej) gimnastyki. Jednak Ela tak zachwalała i reklamowała, że – z przekory – postanowiłem uderzyć Pantalonem w coś dużo trudniejszego: „Skoro jest to takie efektywne, to niech się stanę abstynentem!!!” Trudne – bo lubię, a i okazji, jak to latem, sporo…

No i zacząłem. Dałem sobie dużo autonomii i poczucia wpływu na siebie (to akurat nie było trudne). Potem pytania i odpowiedzi:

Dlaczego mógłbym dokonać zmiany?

Bo jestem dorosły; chcę kierować swoim zachowaniem; umiem być szczęśliwy bez alkoholu; w moim życiu nie ma niczego takiego (bólu, traumy), którą musiałbym „znieczulać”; dbam o linię (alkohol pobudza mój apetyt); czasem kuszą mnie papierosy podczas picia piwa, a nie chcę palić; no i nie lubię – a kto by lubił – mieć kaca.

W jakim stopniu jestem gotowy na zmianę? Oceń w skali od 1 do 10. Gdzie 1 oznacza całkowitą niegotowość, a 10 – całkowitą gotowość.

7

Dlaczego nie wybrałem mniejszej liczby?

Skoro już się zdecydowałem na zmianę, to jej chcę!!!

Wyobraź sobie, że nastąpiła zmiana – jakie byłyby jej pozytywne skutki?

Lepsze samopoczucie, zdrowie (mam kilka chorób „nieprzepadających” za alkoholem), lepsza kontrola wagi, brak pokus nikotynowych, świadome relacje z przyjaciółmi, pełne przeżywanie spotkań i imprez towarzyskich. Same plusy!!!

Dlaczego te skutki są dla ciebie ważne?

Chcę się po prostu dobrze czuć. Uwielbiam się dobrze czuć!!!

Jaki jest następny krok?

Nauczyć się odmawiać – asertywność na imprezach towarzyskich bywa trudna…

Uważać na tzw. okazje i znajomych tworzących okazje!

Opisałem powyższe, zamknąłem notes, poszedłem spać, zapominając o sprawie… Wstałem nazajutrz i… to działa! Metoda 6 kroków (przynajmniej w moim przypadku) pracuje  – od kilku tygodni nie piję żadnego alkoholu. Nie chcę, nie muszę, nie wiem, po co miałbym to robić…

Teraz zapytacie tak jak zapytali moi znajomi: Ale nie pijesz tak w ogóle? Tak w ogóle! Czy już na zawsze? A tego nie wiem… Może któregoś dnia zapragnę znowu zażywać uroków najbardziej znanej, popularnej i na dodatek – wciąż legalnej – substancji odurzającej? I wtedy zapewne sięgnę po Pantalona, aby przywrócić poprzedni stan rzeczy… To przecież metoda zmiany.

Michael V. Pantalon, Błyskawiczne wywieranie wpływu, Jak motywować siebie i innych do natychmiastowego działania, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2011.

Wpis obublikowano 6 sierpnia 2011 w kategorii Przeżyłem

Komentarze

  • Piotr G. pisze:

    Dzięki Piotrze, potrzebuję czegoś takiego..może nie jeśli chodzi o alkohol, bo nie piję, ale przyda się w innych przypadkach. Pozdrawiam!

  • Jola pisze:

    Ja bym jednak chciała, abyś spróbował z tą gimnastyką 🙂 To jest prawdziwe wyzwanie. Wymaga aktywnego podejścia, a nie tylko psychologicznego polegającego w gruncie rzeczy wyłącznie na odmowie, czyli braku działania…
    A co się dzieje, jeśli gotowość na zmianę wynosi 5?
    pozdrawiam
    Jola

    • piotr pisze:

      Spróbowałem „6 kroków” również na innych kwestiach – z powodzeniem 🙂 Choć nie ma takiej metody która działa zawsze… Co do stopnia gotowości na zmianę – Prof. Pantalon mówi, że nie ważne jest czy to 9 czy 2 – ważna jest „treść” tej motywacji. Tak jak w coachingu – bywa, że osoby zmotywowane zaledwie na 3 wprowadzają zmiany, zaś te na 8 tego nie robią… Więcej w książce Pantalona 🙂 Piotr Ł.

  • Dodaj komentarz